- Abby, może rzuciłabyś na nie okiem? Co ty na to? Bo, widzisz, książę poprosił ojca

- A jakże, pytała mnie, jak trafić na St. James Square. - Roger Manners wskazał
kapelusza! - mruknęła. - Ale pod jednym małym warunkiem.
się między lepszych od siebie.
posłuchać ploteczek u White'a i Brooke'a. Na pewno ktoś jakieś ciekawe historyjki związane
Petersburgu.
opartymi o stół. Tuż obok niej siedział Krystian, pijący powoli swoją kawę z mlekiem.
- Masz. Twój stan jest dostatecznym pretekstem. - Popatrzył na nią z niepokojem.
Blaque skinął potakująco.
dźwignęła się na nogi. W blasku księżyca dostrzegła, że Michaił gestem nakazuje Kozakom
- Chciałem dać ci coś... znanego.
- Jeśli czuje się pani zmęczona - odezwał się Malori - lepiej niech nam pani o tym powie.
Siedem kart - ni mniej, ni więcej - było kartami atutowymi, kierami. Miał damę, króla
zyskał sobie pełne oddanie tej kobiety. Przymknęła ciemne oczy. To podporządkowanie mu
Parthenia posłała mu smutny uśmiech, a potem zwróciła się do Rosjanina:

znacznie młodszą i ładniejszą od niej.

- Zaczekasz chwilę?
wciąż słyszała o wiele straszniejszy odgłos - głuchy, rytmiczny, narastający tętent końskich
- Miałam nadzieję, że będziemy świętować odzyskanie mojego domu.

- Michaile, przecież to ja powiedziałam Kozakom, gdzie trzeba jej szukać! Opamiętaj

myślami do planowanej hulanki. - Podaj mi koniak.
- Upewnić się, że nic jej nie jest!
które ujrzał drugiego Kozaka. Książę pozwolił opaść zasłonie i odciągnął córkę od okna.

stały się obsesją Aleca. Obserwował Becky niby przyrodnik, który odkrył jakiś nowy,

powrocie, dlatego włożyła suknię z bladozielonego jedwabiu - elegancką, choć skromnie
swoją twarzą. A potem nagle uderzył prosto w serce Michaiła.
- Ja.